O szkole

Zespół Szkół w Bolewicach został powołany dnia 1 września 2003 roku przez Radę Gminy Miedzichowo. 1 września 2017 roku nastąpiła zmiana  nazwy na Zespół Szkół i Placówek Oświatowych w Bolewicach. Składał się wtedy ze Szkoły Podstawowej im. Arkadego Fiedlera, Gimnazjum i Schroniska Młodzieżowego w Bolewicku. Obecnie szkoła liczy XI oddziałów  i nie ma już Gimnazjum. W szkole pracuje  28 w pełni wykwalifikowanych nauczycieli. Wielu nauczycieli ukończyło lub kontynuuje naukę na studiach podyplomowych w celu podniesienia kwalifikacji.

Posiadamy pracownię komputerową z dostępem do Internetu. Jest sala gimnastyczna, mała siłownia, salka do gimnastyki korekcyjnej, stoły do ping – ponga. W październiku 2010 zostały oddane do użytku boiska sportowe „Orlik” . Na terenie szkoły działa stołówka,  która serwuje  catering z restauracji „Magdalenka”.

Uczniowie swoje zainteresowania mogą rozwijać na zajęciach pozalekcyjnych. Umysły ścisłe znajdą coś ciekawego na kole matematycznym i informatycznym a humaniści na kole teatralnym czy historycznym. Prężnie działa Szkolny Klub Sportowy organizując turnieje sportowe, wyjazdy na basen.

Samorząd Uczniowski współuczestniczy w organizowaniu życia szkolnego, czyniąc je bardziej atrakcyjnym. Tradycją jest bez wątpienia udział w Sprzątaniu Świata,  Dzień Patrona Szkoły Podstawowej, Biegi im. Arkadego Fiedlera. Samorząd bierze udział w organizowaniu: uroczystości związanych z obchodami świąt państwowych, Dnia Dziecka, dyskotek.

O Naszym Patronie

Urodził się  28 listopada 1894 r. w Poznaniu. Był pisarzem i podróżnikiem . Zamiłowanie do przyrody zaszczepił w nim ojciec, znany poznański wydawca i poligraf, Antoni Fiedler.

Arkady Fiedler studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim nauki filozoficzne i przyrodnicze. Nie ukończył studiów z powodu wybuchu I wojny światowej.

W czasie wojny należał do Polskiej Organizacji Wojskowej, a w latach 1918-1919 brał udział w powstaniu wielkopolskim. W roku 1923 ukończył Akademię Sztuk Graficznych w Lipsku.

Debiutował na łamach pisma „Zdrój” w 1917 r., cyklem wierszy pt.: „Czerwone światło ogniska”, zaś w 1926 wydał w drukarni ojca pierwszy swój reportaż z podróży: „Przez wiry i prochy Dniestru”.

W roku 1928 Fiedler wyruszył w podróż do południowej Brazylii. Zbiory, które udało mu się zgromadzić podczas tej wyprawy przekazał na rzecz Muzeum Przyrodniczego oraz innych instytucji naukowych Poznania, zaś wspomnienia zawarł w kolejnych reportażach: „Bichos, moi brazylijscy przyjaciele” i „Wśród Indian Koroadów”.

Największe marzenie Fiedlera, podróż do Amazonii, ziściło się w 1933, dzięki nagrodom: Srebrny Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury oraz Nagroda Literacka Miasta Poznania. Wyprawa zaowocowała jedną z popularniejszych i najbardziej cenionych jego książek:. „Ryby śpiewają w Ukajali”. W 1936 ukazuje się „Kanada pachnąca żywicą”

W czasie wybuchu II wojny światowej przebywał na Tahiti, skąd natychmiast udał się do Francji, gdzie wstąpił do tworzonej tam armii polskiej. W lutym 1940 r. został ewakuowany wraz z całym oddziałem do Wielkiej Brytanii. Stacjonował początkowo w Szkocji jako porucznik piechoty, a następnie wysłano go w delegację do bazy lotniczej w Northolt. Czas w Northolt spędził na zbieraniu materiałów do najsłynniejszej swojej książki: „Dywizjon 303”. Kolejną, „Dziękuję ci, kapitanie” napisał w latach 1942-1943, przebywając na polskich statkach handlowych.

W 1943 Fiedler ożenił się z Marią Maccariello, z którą miał dwóch synów. Wraz z rodziną zamieszkał po wojnie w Puszczykowie pod Poznaniem i kontynuował swoje podróże do najdalszych zakątków świata (Meksyk, Indochiny, Brazylia, Madagaskar, Afryka Zachodnia), które opisywał w kolejnych reportażach. W sumie w swoim życiu odbył 30 dalekich podróży i napisał 32 książki, które przełożono na 23 języki obce.

W grudniu 1973 r. w jego domu w Puszczykowie otworzono prywatne muzeum podróżnicze.
Fiedler zmarł 7 marca 1985 r.

Film wspomnieniowy „45 lat Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie” (link)

Lipiec 11, 2019 admin RELACJE, KOMENTARZE 0

Arkady Adam Fiedler  urodził się w 1894 roku – 125 lat temu. Był członkiem poznańskiego oddziału Związku Literatów Polskich. Kilka poznańskich szkół nosi jego imię, do niektórych trafiły pamiątki z podróży wielkiego podróżnika i pisarza. 45 lat temu Arkady Fiedler wraz z synami utworzył w Puszczykowie Muzeum-Pracownię.
_____________

             W tym roku obchodzimy 45-lecie naszego Muzeum.
Rocznica skłania do refleksji nad zmieniającym się światem. W Muzeum mamy zdjęcie Machu Picchu. Mój ojciec był tam w 1970r. Na fotografii poza nim wśród niebotycznych ruin nie widać żywej duszy. Ja odwiedziłem to podniebne miasto Inków trzydzieści lat później. Niestety fascynującą aurę otaczającą owo miejsce diabli wzięli: w Machu Picchu kłębił się tłum turystów.

W 1950 r. turystycznie podróżowało na świecie ok. 25 mln ludzi – w 2018 już blisko 1,5 mld! Ludzki potop zalewa najpiękniejsze miejsca globu i zagraża samemu ich istnieniu.

W Muzeum mamy bajecznie piękne motyle tropikalne. Wśród nich wyróżniają się niebiańskie Morpho z Amazonii. „W tropikalnym słońcu nad Amazonką – pisał ojciec – błyszczały jak nieziemski istoty, jak gwiazdy z baśni, jak żywe meteory”.
Ojciec bez problemu przywiózł pokaźny zbiór tych „klejnotów” puszczy (Morpho i innych motyli); umieścił je w gablotach i większość podarował poznańskim szkołom. A dzisiaj? Za wywiezienie Morpho z Brazylii grozi kara 5-10 tys. dolarów!
Jeszcze 20 lat temu wydawało się, że nieprzebranemu bogactwu motyli w Amazonii nic nie może zagrozić. Dzisiaj badacze ostrzegają, że spośród wszystkich owadów na ziemi najbardziej narażone na wyginięcie są właśnie motyle.

W naszym Ogrodzie Kultur i Tolerancji stoi kopia posągu moai z Wyspy Wielkanocnej. Mieszkańcy wyspy (Rapanujczycy) wyrzeźbili ok tysiąca monumentalnych moai. W XIX w. napadli ich łowcy niewolników i doprowadzili niemal do zagłady. Później haniebnie potraktowało ich Chile. Wyspiarzy zamknięto za murem, a wyspę zamieniono w wielkie pastwisko. Na skutek ciężkich przejść Rapanujczycy utracili pamięć historyczną i kulturową: nie potrafią odczytać pisma rongo rongo, które kiedyś stworzyli, zapomnieli o sposobach transportu posągów.

Dopiero w 1966 r. uzyskali prawa obywatelskie. Kultura Wyspy zaczęła się odradzać. Dziś żyją głównie z turystyki. I znów zagrożenie. Napływ przybyszów może zniszczyć wrażliwe środowisko wyspy. (Więcej o tym niezwykłym zakątku w mojej książce „Mała wielka Wyspa Wielkanocna”).

Nie traćmy jednak optymizmu i na pytanie, czy w epoce „świata zadeptanego” można odkryć jeszcze coś ciekawego, odpowiem: Zdecydowanie tak! Przypomnijmy słowa Marcela Prousta: „Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu”.

Z okazji urodzin przygotowaliśmy film wspomnieniowy – nostalgiczną podróż w czasie.
Zapraszamy do wspólnego oglądania:

https://www.youtube.com/watch?v=cdfJDmvwRP8&feature=youtu.be